niedziela, 14 lutego 2016

RYŻOWE MOTYLKI

Teraz już naprawdę - ostatni dzień ferii i ostatnie śniadanie, którego przygotowanie może zająć więcej niż 20 minut. Zanurzyłam rękę w szafce i trafiłam na.. mąkę ryżową. A tak się składa, że wprost kocham naleśniki i mogłabym je jeść codziennie - stwierdziłam, że już wiem, co przygotuję. 
Chciałam wykorzystać moje foremki i uformować kształt serduszek z naleśników, ale nie za dobrze dogaduję się z główną bohaterką śniadania (zawsze mam problem z przewróceniem naleśników ryżowych) więc wybrałam kształt motylka, który jest mniejszy i zdecydowanie mniej konfliktowy. :)


Składniki:

  • 2 szklanki mąki ryżowej
  • 2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki wody
  • jajko
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego

Wszystkie składniki wrzucamy do miski. Chodzi przecież o to, aby składniki połączyć, nie chciałam hałasować mikserem więc postanowiłam, że wymieszam wszystko sama, łyżką. Jednak jajko również nie chciało dziś ze mną współpracować i ostatecznie musiałam wyciągnąć głośnego znajomego.

Po połączeniu składników należy dobrze rozgrzać i natłuścić patelnię. Smażymy naleśniki ok. 2 minut z każdej strony. I tutaj uwaga, bo ich przewracanie naprawdę nie należy do najprostszych i wymaga szerokiej łopatki.










Licząc z nieudanymi sztukami (a były takie 4) wyszło w sumie ok 20 naleśniczków. Wystarczyło dla 3 osób i jeszcze kilka zostało. Swoje przełożyłam serkiem waniliowym, kaki i kiwi. Posypałam gorzką czekoladą i resztą owoców :)
Życzę wam udanej niedzieli, a tym, którzy właśnie zaczynają ferie naprawdę zazdroszczę! 





0 komentarze:

Prześlij komentarz