wtorek, 2 lutego 2016

RAZOWE PIEROGI Z SOCZEWICĄ

Mimo że moim ulubionym posiłkiem w ciągu dnia jest śniadanie to czasem lubię też poeksperymentować przy obiedzie. Akurat  w niedzielę mama brała się za pierogi ruskie, więc pomyślałam, że zrobię coś, czego u nas jeszcze nie było.
Tak więc przyszły mi na myśl pierogi (razowe oczywiście) z zieloną soczewicą. Dziś dla odmiany zapraszam was na obiad :) 


Składniki (na ponad 60 pierogów)

  • 200g soczewicy zielonej
  • mąka żytnia razowa (typ 2000)
  • cebula
  • czosnek
  • por (to nie jest obowiązkowe :))
Zaczynamy od zalania soczewicy ciepłą wodą. Tak zostawiamy ją na 30 minut. 
Kiedy napęcznieje wkładamy ją do garnka i zalewamy. (na jedną szklankę soczewicy - 3/4 szklanki wody). Wstawiamy na gaz i gotujemy do miękkości. U mnie było to ok. 40 minut. Po tym należy soczewicę odcedzić i zostawić do ostygnięcia.

W tym czasie rozgrzewamy patelnię, dodajemy na nią masło i przesmażamy kilka drobno posiekanych ząbków czosnku, cebulę i por. 
Przekładamy do miseczki. Gdy zarówno to, jak i soczewica będą chłodne mieszamy składniki razem. Pamiętajcie o tym, że soczewica jest dość specyficzna w smaku, więc należy ją porządnie przyprawić solą i pieprzem.




Jeśli chodzi o ciasto na pierogi - nie umiem podać dokładnej gramatury. Wszystko robiłam "na oko". Ale wydaje mi się, że w sumie (łącznie z podsypywaniem ciasta) zużyłam +/- 600g. Więc zaczynamy od wsypania mąki do miski i dodajemy do niej ciepłą wodę. Zagniatamy ciasto. Gdyby nie miało odpowiedniej konsystencji dolewamy wody / dosypujemy mąkę. 




Przekładamy ciasto z miski na stół lub stolnicę i odcinamy kawałek (ja biorę na początek 1/4). Rozwałkowujemy i szklaneczką wykrawamy kółka. Ciasto z tej mąki jest na tyle specyficzne, że "rozciągając" pieroga należy robić to tylko na brzegach. W przeciwnym wypadku są duże szanse, że rozpadnie się przy gotowaniu. Rozciągnięte ciasto pora nafaszerować soczewicą. Potem wrzucamy pierogi do garnka na gotującą się wodę i trzymamy je tam jeszcze 3-4 minuty od momentu wypłynięcia.



Ja swoje pierożki zajadałam okraszone cebulką i koperkiem. :)
Życzę wam smacznego!






0 komentarze:

Prześlij komentarz