Składniki (na 6 sztuk):
- 2 jajka
- pół szklanki wody
- 200 ml mleka
- mąka jaglana - sypałam na oko do uzyskania odpowiedniej konsystencji, ale wydaje mi się, że to jakoś 250-300g
- olej kokosowy do smażenia (lub inny tłuszcz)
Zaczynamy od miksowania jajek. Gdy pojawi się pianka dodajemy wodę, mleko i mąkę do uzyskania dobrej konsystencji. Gotowa masa ma dość specyficzny zapach, ale chyba przypadł mi do gustu :)
Naleśniki smażymy na rozgrzanej i natłuszczonej patelni. Ja dodałam olej tylko przed smażeniem pierwszego naleśnika, ale następnym razem dodam również po trzecim. Żaden naleśnik mi się nie rozpadł, nie o to chodzi. Po prostu te bez tłuszczu pękały przy składaniu. Jeśli wam to nie przeszkadza to nie ma problemu, mi natomiast zepsuło efekt wizualny. :|
Twaróg:
- 200 g twarogu (lub mniej)
- kefir
- ulubione dodatki
Ja nie dodałam do twarogu nic. Miałam dziś ochotę na takiego golaska :D Napakowałam nim naleśniki (oczywiście nie zjadłam całych 200g), zawinęłam i dodałam owoce. A potem, ku mojej wielkiej radości - znalazłam w lodówce skarb, który zajadałam codziennie jako małe dziecko. Znacie "gratkę"? Nie mogłam się jej oprzeć :) Miłego dnia!
Jejku! Aż mi ślinka cieknie :) Piękne zdjęcia :D
OdpowiedzUsuń