Składniki:
- 2 jajka
- 2 łyżki mąki orkiszowej
- odrobina kakao i cynamonu
- 50g twarogu (u mnie chudy)
- 2 łyżeczki jogurtu naturalnego
- truskawki
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- wiórki kokosowe
Sposób przygotowania taki jak zawsze - dwa białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do żółtek dodajemy dwie łyżki mąki, kakao, cynamon i proszek do pieczenia. Mieszamy i dodajemy pianę z białek (najpierw 1/3, potem reszta). Mieszamy delikatnie i wylewamy na rozgrzaną patelnię. Ja mam nową, teflonową, więc nie korzystałam z tłuszczu, ale jeśli wy musicie - sprawdzi się olej kokosowy lub masło :)
Twarożek przekładamy do miseczki, dodajemy jogurt i całość mieszamy. Możecie go przyprawić. Ja jednak pozostałam przy przyprawach dodanych wcześniej do omleta. W czasie gdy omlet siedzi na patelni możemy już pokroić truskawki.
Ściągamy omlet z patelni, wykładamy twaróg, a na nim układamy połowę truskawek. Składamy go na pół, dekorujemy pozostałą częścią i posypujemy wiórkami kokosowymi. Pyszny towarzysz porannej kawy :)
Takie truskawki nie smakują jak te letnie, zerwane z własnego ogrodu, ale i tak sprawiły mi mnóstwo radości. Babcie zawsze umieją poprawić humor, nawet w najgorszym momencie. Miłego wieczora :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz